Harcerstwo na martwym tropie
- Reprint wydania z 1922 r.: HARCERSTWO NA MARTWYM TROPIE. Pawełek Alojzy
- Wydawnictwo - Oficyna Wydawnicza "Impuls"
- Ilość stron - 36
- Oprawa twarda, szyta
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć”
0
Opis
Czem jest pismo dla organizacji, dla ruchu młodzieży, tego nie trzeba dowodzić. Jest ono wiernem odbiciem życia organizacji, utrwalonym na zawsze obrazem tego co czuła, co myślała i czem żyła organizacja w danym czasie. Jest wyrazem jej dążeń i przeżyć, krystalizacją myśli przewodniej i sztandarem wiodącym ją naprzód.
Jest sercem, które zbiera zewsząd krew, aby obdarzoną tlenem, pchnąć z nową siłą po całym organizmie.
Takiem sercem ruchu harcerskiego był niegdyś „Skaut“ lwowski. Nie dawał on schematów organizacyjnych, niewiele zawierał metodyki, ale szedł z niego duch harcerski w śmiałym pędzie — ku przyszłości. Był w nim głos „Złotego Rogu“. — Stamtąd przyszła do nas „Święta Miłości Kochanej Ojczyzny“ i „Wszystko co nasze Ojczyźnie oddamy“. On mówił nam, do czego rwą się młode serca harcerskie, o czem marzą młode głowy, jakich słów czekają młode dusze.
Pomimo lokalnego charakteru, pomimo szczupłych stosunkowo środków przenikało to pismo przez kordony do całego kraju. W Warszawie, Wilnie, Poznaniu brano je w ręce z żywą radością, a skompletowany przypadkowo rocznik był przedmiotem ogólnej zazdrości.
Warszawa nie mogła się zdobyć naonczas na pismo harcerskie ze względu na rząd zaborczy. Zjawiło się jednak pismo-dwutygodnik „Skaut“, prywatne przedsięwzięcie p. Bronisława Boufałła. Jako wydawnictwo prywatne było przedewszystkiem drogie, pozatem dalekie od życia harcerskiego i błędne w pojmowaniu idei harcerskiej. Młodzież harcerska odpowiedziała na nie tak żywym bojkotem, że po roku pismo upadło i miało być sprzedane w niepowołane ręce...

